Mistrz odśnieżania
Obserwacje

Pacjenta trzeba trzymać krótko

Powyższe tabliczki/kartki to szpital na ul. Borowskiej we Wrocławiu.

Wkraczamy do akcji. Włącz syrenę!

i co teraz?
Na wieży wrocławskiej katedry przepływ zwiedzających odbywa się jednokierunkowo. Wychodzimy inaczej niż przyszliśmy. Jednak turyści odruchowo chcą wracać pierwotną trasą. Aby zapobiec „refluksowi” powieszono kartki z dramatycznym hasłem.


Legendarny „polski antysemityzm” na plakatach.

Jorge z Burgos byłby dumny. Biblioteka jednej z wrocławskich uczelni wyższych.
Cichopek w helikopterze
Dzisiejszy SE podaje info o Katarzynie Cichopek latającej helikopterem. Z przyjemnością zauważyłem, że to ta sama maszyna którą sfotografowałem na lądowisku studia ATM a zdjęcia zamieściłem kilka wpisów niżej. Intrygujące, że SE zamazał ciekawy numer rejestracyjny (odwrotność nazwy studia): SP-MTA.
SP-MTA na stronie Lotnictwo.net
Bruksela i okolice
Spóźniony wpis. Na przełomie roku wyjechałem na noworoczny odpoczynek do Belgii.
Sukcesywnie będą pojawiać się kolejne zdjęcia, oczywiście o ile wystarczy silnej woli
Na początek landszawcik z Brugii.

Brugia nocą
A tu już turystyczna Bruksela nocą. Kawiarnie i restauracje w przy pasażu Św. Huberta. Można zamówić specjał brukselskiej kuchni czyli małże. Chciałem zamówić, oczywiście nie przy tej akurat ulicy dla turystów, tylko gdzieś bardziej kameralnie ale jednak zrezygnowałem. Nie starczyło odwagi. Najpierw potrenuje w domu a dopiero potem będę otwierał muszle publicznie przy ludziach w restauracji.

Zapraszamy na Mule
Intrygujące tabliczki/komunikaty
Takie mniej lub bardziej intrygujące tabliczki i 1 kartka w foliowej „koszulce”. Generalnie kwiatki są moim numerem jeden ale kierownik kliniki ceniący sobie święty spokój też niczego sobie.



Satanista w MPK
BigBrother
Z wycieczki na wrocławskie bielany. Big Brother i helikopter ATM-u.






Prosto w drzewo






Szczur w mieszkaniu
Wszedł przez „kibel”, pogryzł drzwi w łazience. Zamelinował sie w kuchni i siedział tam przez tydzień. Nie złapał się w pułapkę ale za to wyjadał z niej mięso! Trutkę na szczury też zjadał i za cholerę nie chciał zdechnąć. Przegiął kiedy przegryzł rurę od pralki i zalało sąsiadów. Siedział w jednej z kuchennych szafek. Przegoniłem go rurą od odkurzacza na korytarz a stamtąd piętro po piętrze w dół na podwórko i pozwoliłem uciec.








Najnowsze komentarze