Archiwum autora dla Docent

25
mar
09

Cichopek w helikopterze

Dzisiejszy SE podaje info o Katarzynie Cichopek latającej helikopterem. Z przyjemnością zauważyłem, że to ta sama maszyna którą sfotografowałem na lądowisku studia ATM a zdjęcia zamieściłem kilka wpisów niżej. Intrygujące,  że SE zamazał ciekawy numer rejestracyjny (odwrotność nazwy studia): SP-MTA.

SP-MTA na stronie Lotnictwo.net

24
mar
09

Bruksela i okolice

Spóźniony wpis. Na przełomie roku wyjechałem na noworoczny odpoczynek do Belgii.

Sukcesywnie będą pojawiać się kolejne zdjęcia, oczywiście o ile wystarczy silnej woli :-) Na początek landszawcik z Brugii.

Brugia nocą

Brugia nocą

A tu już turystyczna Bruksela nocą. Kawiarnie i restauracje w przy pasażu Św. Huberta. Można zamówić specjał brukselskiej kuchni czyli małże. Chciałem zamówić, oczywiście nie przy tej akurat ulicy dla turystów, tylko gdzieś bardziej kameralnie ale jednak zrezygnowałem. Nie starczyło odwagi. Najpierw potrenuje w domu a dopiero potem będę otwierał muszle publicznie przy ludziach w restauracji.

Bruksela

Zapraszamy na Mule

17
gru
08

Intrygujące tabliczki/komunikaty

Takie mniej lub bardziej intrygujące tabliczki i 1 kartka w foliowej “koszulce”. Generalnie kwiatki są moim numerem jeden ale kierownik kliniki ceniący sobie święty spokój też niczego sobie.

06
cze
08

Satanista w MPK

szatan

DLA Wrocław serdecznie zaprasza na przejażdzkę autobusem linii 666.

01
kwi
08

BigBrother

 Z  wycieczki na wrocławskie bielany. Big Brother i helikopter ATM-u.

 

21
lut
08

Prosto w drzewo

10
lut
08

Szczur w mieszkaniu

Wszedł przez “kibel”, pogryzł drzwi w łazience. Zamelinował sie w kuchni i siedział tam przez tydzień. Nie złapał się w pułapkę ale za to wyjadał z niej mięso! Trutkę na szczury też zjadał i za cholerę nie chciał zdechnąć. Przegiął kiedy przegryzł rurę od pralki i zalało sąsiadów. Siedział w jednej z kuchennych szafek. Przegoniłem go rurą od odkurzacza na korytarz a stamtąd piętro po piętrze w dół na podwórko i pozwoliłem uciec.

 

darmowy hosting obrazków
darmowy hosting obrazków
13
sty
08

Ciekawostki

#1 Z cyklu “na mojej uczelni” – stare hasło w nowej formie.

darmowy hosting obrazków

#2 Policja też miewa wypadki ;) (zdjęcie z toruńskich “Nowości”)

darmowy hosting obrazków

#3 …i najmocniejszy punkt programu. Jak to napisał ktoś z komentujących na YouTube “sesja na polibudzie ryje berety”

a tutaj ciąg dalszy

24
gru
07

Drugi dzień świąt (Bożego Narodzenia)

W statystykach strony pokazało mi, że ludzie wchodzą na bloga szukając słów “drugi dzień świąt”. Wcześniej użyłem tego sformuowania w odniesieniu do Dnia Zadusznego. Ale najprawdopodobniej wiekszości internautów zapewne chodzi o drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia (szczególnie że mamy grudzień). Więc z racji tego, że ludzią trzeba pomagać :-) jeżeli jeszcze ktoś wejdzie sobie na bloga i będzie chciał się dowiedzieć co tak naprawde kryje sie pod laickim określeniem DDŚ znajdzie ten oto post a w nim link: 26 grudnia – w drugi dzień świąt Kościół wspomina… no własnie kogo :-)

13
gru
07

Stan Wojenny

Panie Generale pamiętamy !

Zastanawiałem się długo co napisać o tym osobniku siedzącym sobie teraz w cieplutkim domku, korzystającym z pokaźnej emeryturki i jakimś dziwnym trafem ciągle unikającym jakiejkolwiek, no może poza moralną, odpowiedzialności za swoje czyny. Sam nic mądrego bym nie spłodził ale na szczęście przypomniałem sobie dawno przeczytany felieton Zbigniewa Herberta, pasujący idealnie do dzisiejszego wpisu i to właśnie Jemu oddam głos:

“GENERAŁ”

Jeśli u nas mówi się Generał, to wiadomo, że nie chodzi o Pożogę, Moczara czy innych, ale o Wojciecha Jaruzelskiego. Jest więc on czymś w rodzaju generała generałów, najrówniejszy z równych. W czasie stanu wojennego powtarzano wiadomość, że naród pragnie mu dać buławę marszałkowską, ale on jej przyjąć nie chce. Wpiszmy więc na listę jego zalet pierwszą cnotę, tj. skromność. Istotnie, nikt nie widział go pędzącego na koniu przez Krakowskie Przedmieście, głucho także o jego fantazjach erotycznych czy alkoholowych. Generał przemawia poprawną, trochę bezprawną polszczyzną, co przekreśla zarzut, że jest Rosjaninem w polskim mundurze.

Po dokonaniu kilku historycznych czynów, jak zdławienie antykomunistycznego ruchu oporu po 1945 r., wykonanie rozkazu strzelania do robotników na Wybrzeżu w 1970 r. czy wreszcie ów nieszczęsny stan wojenny – nie wycofał się do Sulejówka, mieszka w Warszawie i ukazuje się raz po raz w telewizji, żeby oszołomy pamiętały, że demontaż komunizmu wcale się nie skończył, a tzw. elementy postkomunistyczne mają wciąż swoją masę, twardość i duszący ciężar. Trudno, ale hokus–pokus z wirującym okrągłym stolikiem czy inne zabiegi magiczne nie zmieniły tego faktu.

Jak miś w okienku ukazuje się raz po raz Generał ubrany schludnie, w czystej koszulinie i nie rzucającym się w oczy krawacie. Czasem przyczesuje swoje rzadkie włosy grzebykiem wyjętym z kieszeni marynarki, co trąci manierami małomiasteczkowych elegantów, ale dla mnie jest to ujmujące. Twarz o rysach prostych, którą odrobinę szpeci niewdzięczny rzekłbym zarys ust i częściowy zanik podbródka.

Do cech skromności dodajmy – powściągliwość, gdyż mówi głosem cichym, łagodnym i perswazyjnym. Unika wszelkiej teatralności, czasem tylko zabrzmi nuta żalu, kiedy na przykład powiedział, że smutnym przywilejem starości jest dźwiganie na sobie brzemienia niepopełnionych win.
Nuta determinacji zabrzmiała w głosie Generała, gdy powiedział, że są tacy, którzy żądają jego głowy, ale on jako oficer liniowy nie odczuwa strachu.

Do wyżej wymienionych dodatnich cech charakteru Generała dodajmy męski fatalizm. Co do określenia „oficer liniowy”, mam poważne wątpliwości, ale nie wypowiadam się w sposób zdecydowany, ponieważ jestem w trakcie zbierania materiałów, a także rozszyfrowania całego dywanu baretek, w których być może, znalazłoby się odznaczenie za „usmierienie polskawo miatieża”.

Generałowie, jak wszyscy ludzie, mogą być mądrzy albo głupi, szlachetni albo nikczemni, brutalni lub łagodni. Sprawa stanu wojennego, jego tła politycznego, a co najważniejsze, określenia odpowiedzialności, wikła się coraz bardziej, a wyjaśnienia Generała i jego towarzyszy zaciemniają obraz.

Czy nie lepiej, aby człowiek posiadający tyle zalet powiedział jasno i wyraźnie – ja to zrobiłem i ja za to będę odpowiadał?

Na liście cnót Generała brak tylko jednej – odwagi. Jest to mankament bolesny, dojmujący, poważny i trudno po prostu dać sobie z tym radę. Bo przecież, mówiąc brutalnie, generał musi być odważny, za to mu płacą.

Zbigniew Herbert “GENERAŁ”

Prwd.:”Tygodnik Solidarność” 1994, nr 41, s. 5.

Więcej o Wojtku TU