Archiwum Strony 2

11
lis

W obawie przed SARS tudzież wirusem H5N1

Fredro w maseczce chirurgicznej na wrocławskim rynku.

10
lis

Wiedźmin

Uległem kampanii reklamowej i kupiłem. Trzeba zaznaczyć, że nie jestem fanem gier komputerowych a gier rpg w szczególności. Raz zdarzyło mi się przez kilka dni (dawno temu) grać w Diablo i to w jedynkę, zamierzchłe to czasy.

Pykam sobie powolutku w grę i jest naprawdę dobra. Nastrój, czy jak kto woli klimat rzeczywiście JEST. Czasami aż strach grać i ciarki po plecach przechodzą. Szczególnie gdy mamy pierwszą w nocy, światło w pokoju zgaszone a ciemność rozświetla tylko poświata monitora, na którym nasz bohater również w nocy wędruje po bagnach, gdzie za chwilę z bajora wyskoczy stado Topielców albo wychynie spod ziemi echinops, a z głośników dobiegają niepokojące odgłosy natury. I jeszcze nocne wędrówki po Wyzimie, ulicami rozświetlonymi blaskiem ulicznych pochodni. Aż miło popatrzeć. No i pełnokrwiste dialogi. Aż miło posłuchać. Mankamentem jest zbyt duża łatwość rozgrywki , zaznaczam ze gram na poziomie trudnym. Tym bardziej, że jak wspomniałem specjalistą od gier RPG nie jestem a mimo to z przeciwnikami rozprawiam sie dość łatwo. Co dopiero mają powiedzieć zawodowcy którzy na nie jednej tego typu grze zęby zjedli?

08
lis

Deszczem wyszywane

Leopold Staff “Deszcz jesienny” (2 moje ulubione fragmenty)

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny

I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno…

Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną

I światła szarego blask sączy się senny…

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny…

(…)

Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny…

Kto? Nie wiem… Ktoś odszedł i jestem samotny…

Ktoś umarł… Kto? Próżno w pamięci swej grzebię…

Ktoś drogi… wszak byłem na jakimś pogrzebie…

Tak… Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.

Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,

Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno…

Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną…

Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą…

Spaliły się dzieci… Jak ludzie w krąg płaczą…

 

w szyby tłucze melancholia

 

 


05
lis

Dzień Zaduszny (Dla niewtajemniczonych tzw. drugi dzień świąt)

Gdzieś w Polsce, na obrzeżach lasu, drewniany kościółek otoczony cmentarzem. Przejeżdżałem i sfotografowałem.

 

27
paź

Początek tego wszystkiego

Za namową niejakiego Macieja C. zakładam bloga, który podobno ma mi pomóc walczyć z depresją i podobno będzie całkiem sympatycznym zajęciem. Czy ten wpis nie okaże się ostatnim hmm… zobaczymy.